Dzieciogród

O czarnej wołdze

Przez większość mojego życia odpowiedź na pytanie czy chcę mieć dzieci była dla mnie raczej niejasna. Wynikało to głównie z przekonania, że nikt przy zdrowych zmysłach nie oddałby mi pod opiekę innej istoty ludzkiej, szczególnie w tak bezbronnej fazie rozwoju. Podejrzewałam, że posiadanie przeze mnie dzieci musi być w jakiś sposób nielegalne, więc nie zajmowałam… Czytaj dalej O czarnej wołdze

Reklamy
Matki przypadki

Osiem zalet ostatniego miesiąca ciąży

Od kilku lat w publikacjach mediów tradycyjnych i elektronicznych panuje moda na odczarowywanie. Odczarowywuje się  dużo rzeczy, ale przede wszystkim ciążę i macierzyństwo. A ja nie chcę. Ja chcę czarów! I dlatego wykorzystam moją słoneczną, optymistyczną osobowość i trochę Wam tu poczaruję, pokazując same dobre strony ostatniego miesiąca ciąży. Możecie mi wierzyć, jestem z tematem… Czytaj dalej Osiem zalet ostatniego miesiąca ciąży

Dzieciogród

Konkurs na najbrzydsze dziecko

Bebe zaszczyciła nas swoją obecnością po tej stronie brzucha z zaskoczenia i w środę. Na jej cześć postanowiłam zorganizować szybki konkurs na najbrzydsze dziecko w malarstwie. Poszłam na łatwiznę, bo do XIII wieku. Tam naturalnie tylko same chłopaki, czyli mamy tu mały konkurs na mistera malarstwa średniowiecznego. Kandydat numer 1! Tego to mi trochę szkoda,… Czytaj dalej Konkurs na najbrzydsze dziecko

Matki przypadki

Saga o ludziach lodu albo jak szliśmy na zakupy

Postanowiłam, że jedziemy na zakupy. Nie na spożywcze zakupy w osiedlowym Auchan, których rytualnie dokonują Ślubny (dotychczas znany jako Pan Mąż) z Bebokiem, o nie, moi mili. Na prawdziwe zakupy. Takie z przymierzaniem kurtek i butów i zaciąganiem się zapachem działu ogrodniczego Leroy Merlin. Jedziemy wszyscy troje (plus Bebe, nadal w brzuchu), bo wszyscy troje… Czytaj dalej Saga o ludziach lodu albo jak szliśmy na zakupy

Dzieciogród, Jak żyć

O tym, jak to jest mieć dziewczynkę

Wbrew tradycji tego bloga i mojej skłonności do dygresji i grafomanii, przejdźmy od razu do sedna: Rzeczy, które lubię/popieram/rozumiem: brud, łażenie po drzewach, sport, kolory niebieski i zielony, spodnie, dziury w spodniach, obdarte kolana, w ostateczności pojazdy mechaniczne. Rzeczy, których nie lubię/nie popieram/nie rozumiem: kolor różowy, zaplatanie warkoczyków, strojenie się, kolor różowy, lalki z długimi… Czytaj dalej O tym, jak to jest mieć dziewczynkę