Jak żyć

O tym jak zostaliśmy świadomymi konsumentami

Jakiś czas temu zgubiłam telefon. I wiecie, co się stało (poza tym, że świat spowiła grobowa ciemność, rozległ się złowieszczy grom, rzeki spłynęły krwią, góry stanęły w ogniu i ujrzałam jeźdźca na czarnym koniu a imię jego było Śmierć)? Przeczytałam książkę. Tak jest. Nie bloga, nie forum, nie wiki, nawet nie ebooka. Książkę. Taką prawdziwą,… Czytaj dalej O tym jak zostaliśmy świadomymi konsumentami

Reklamy
Jak żyć

O tym co było, kiedy mnie nie było

Good moooorniiiiing Vietnam! Dawno mnie tu nie było, ale to nie znaczy, że nic się nie działo. To znaczy, że w naiwnej próbie przetrwania prioretyzowałam takie nudne czynności jak sen czy jedzenie. Tak, tak. „Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co… Czytaj dalej O tym co było, kiedy mnie nie było

Dzieciogród

O czarnej wołdze

Przez większość mojego życia odpowiedź na pytanie czy chcę mieć dzieci była dla mnie raczej niejasna. Wynikało to głównie z przekonania, że nikt przy zdrowych zmysłach nie oddałby mi pod opiekę innej istoty ludzkiej, szczególnie w tak bezbronnej fazie rozwoju. Podejrzewałam, że posiadanie przeze mnie dzieci musi być w jakiś sposób nielegalne, więc nie zajmowałam… Czytaj dalej O czarnej wołdze

Matki przypadki

Osiem zalet ostatniego miesiąca ciąży

Od kilku lat w publikacjach mediów tradycyjnych i elektronicznych panuje moda na odczarowywanie. Odczarowywuje się  dużo rzeczy, ale przede wszystkim ciążę i macierzyństwo. A ja nie chcę. Ja chcę czarów! I dlatego wykorzystam moją słoneczną, optymistyczną osobowość i trochę Wam tu poczaruję, pokazując same dobre strony ostatniego miesiąca ciąży. Możecie mi wierzyć, jestem z tematem… Czytaj dalej Osiem zalet ostatniego miesiąca ciąży

Dzieciogród

Konkurs na najbrzydsze dziecko

Bebe zaszczyciła nas swoją obecnością po tej stronie brzucha z zaskoczenia i w środę. Na jej cześć postanowiłam zorganizować szybki konkurs na najbrzydsze dziecko w malarstwie. Poszłam na łatwiznę, bo do XIII wieku. Tam naturalnie tylko same chłopaki, czyli mamy tu mały konkurs na mistera malarstwa średniowiecznego. Kandydat numer 1! Tego to mi trochę szkoda,… Czytaj dalej Konkurs na najbrzydsze dziecko